niedziela, 16 grudnia 2012

arancini

W poście o wątkach kulinarnych w kryminałach dokonałam karygodnego przeoczenia - nie wspomniałam ani słowem o powieściach Andrei Camilleri'ego. A seria o przygodach komisarza Montalbano naszpikowana jest kulinarnymi dygresjami, które w zasadzie dygresjami chyba nie są, gdyż zajmują zbyt poczesne miejsce w tych książkach. Bezbronny czytelnik może tylko przełykać ślinę i planować podróż na Sycylię.  Jedna z powieści, nieprzetłumaczona na polski, Gli arancini di Montalbano opisuje perypetie bohatera, który robi wszystko by pomimo licznych przeciwności zdążyć na arancini przygotowane przez matkę jednego ze znajomych w Sylwestra. Oto moja próba przygotowania tych pysznych ryżowych kulek.



ARANCINI
Jest to jedna z najpopularniejszych, tradycyjnych potraw na Sycylii. Najprościej ujmując arancini są to kulki z risotta wypełnione nadzieniem, obtoczone w bułce tartej i usmażone w głębokim tłuszczu. Najczęstszym farszem jest zielony groszek, ragu czy  mozzarella choć w zasadzie można użyć prawie wszystkiego. Moja wersja jest z pieczarkami i parmezanem. Arancini to potrawa, którą lubią prawie wszyscy, dobra do podania jako przekąska na imprezie. Risotto można przygotować dzień wcześniej (można zużyć resztek risotta z obiadu z poprzedniego dnia).

RISOTTO:

  • 1 cebula, drobno posiekana
  • 200 g ryżu arborio lub innego, który się klei (np. carnaroli)
  • 600 ml bulionu  z kurczaka lub warzywnego
  • 2-3 łyżki masła
  • 50 g parmezanu lub podobnego twardego sera
  • szafran (ja nie miałam)
Na głęboką patelnię  wlewamy olej i podsmażamy cebulę. Gdy będzie szklista dodajemy ryż i chwilę smażymy, aż ryż oblepi się tłuszczem. Wlewamy trochę bulionu, tak by tylko zakrył ryż. Gdy cały płyn się wchłonie, dolewamy jeszcze trochę i tak aż zużyjemy cały wywar a ryż będzie miękki. Jeśli używamy szafranu namaczamy go w niewielkiej ilości wody i dodajemy do ryżu na początku gotowania. Ryż zdejmujemy z ognia, dodajemy parmezan i masło. Zostawiamy do ochłodzenia, risotto musi być zimne. 

FARSZ:
  • około 10 pieczarek
  • 3-4 łyżki startego parmezanu
Pieczarki kroimy w kostkę, podsmażamy na oleju. Gdy woda z nich odparuje, dodajemy parmezan.

WYKONANIE:
Potrzebny będzie olej do głębokiego smażenia, jajko i bułka tarta.


Na dłoni rozpłaszczamy trochę risotta, formując cienki placek. Kładziemy nadzienie i przykrywany ryżem. Formujemy zgrabną  kulkę. Oczywiście każda inna technika sporządzania kulki może być zastosowana. Cała sztuka polega na tym, żeby napchać maksymalnie dużo farszu. Jeśli mamy czas możemy wstawić je do schłodzenia do lodówki. Tak wyglądały u moje kulki.


Następnie obtaczamy arancini w jajku rozmieszanym z odrobiną mleka i obtaczamy w bułce tartej. Smażymy w głębokim tłuszczu (180 -200 stopni) aż będą złociste. Dobra wiadomość jest taka, że wszystkie składniki naszej potrawy są ugotowane, więc ewentualnie źle dobrana temperatura smażenia nie sprawi, że nasze dzieło będzie surowe w środku. Najwyżej letnie. Wykładamy na papierowy ręcznik, żeby tłuszcz obciekł.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...