poniedziałek, 25 marca 2013

nan-e barbari czyli chleb barbarzyńców

Barbarzyńcy z tytułu tego posta, to Afgańczycy, którzy pojawili się w Iranie  w XVIII w. przynosząc ze sobą tradycyjny chleb. Chleb ten szybko stał się popularny w całym Iranie i nadal jest jednym z podstawowych pokarmów. Jak na flat bread jest całkiem gruby, charakteryzuje się niezwykle miękkim miąższem i złoto-brązową chrupiącą skórką. Oryginalny barbari wypiekany jest w tradycyjnych piecach, więc smak chleba upieczonego w zwykłym piekarniku będzie się różnił od oryginału, ale nadal pozostaje bardzo dobry.


NAN-E BARBARI

ciasto:

  • 400 g mąki pszennej (najlepiej typ 720 lub co najmniej 650)
  • 15 g drożdży
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 4 łyżki oleju
  • ciepła woda (tyle, ile zabierze ciasto)
  • ziarna sezamu (najbardziej popularne) lub kminu rzymskiego
  • grubo mielona mąka (np krupczatka) lub otręby do podsypania blachy
glazura:
  • pół szklanki wody
  • 1 łyżka mąki pszennej
GLAZURA: mąkę mieszamy z zimną wodą, doprowadzamy do wrzenia (powinien powstać rzadki kisiel) i zostawiamy do wystygnięcia

CIASTO: z drożdży, cukru, 1 łyżki mąki i pół szklanki wody robimy zaczyn i zostawiamy do wyrośnięcia. Mąkę mieszamy z solą i proszkiem do pieczenia, dodajemy wyrośnięty zaczyn oraz olej i zagniatamy gładkie i sprężyste ciasto. Im więcej wody uda nam się wtłoczyć do ciasta, tym lżejszy chleb uzyskamy, ciasto może jednak najwyżej tylko trochę kleić się do rąk. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy do podwojenia objętości w piekarniku z włączoną lampką lub w pomieszczeniu o temperaturze 25 stopni. Następnie dzielimy ciasto na dwie równe części i rozwałkowujemy je na grubość ok 0,5 - 0,7 cm starając się uzyskać owalny kształt. Przenosimy ciasto na blachę do pieczenia podsypaną mąką lub otrębami. Następnie smarujemy chleb glazurą i robimy rowki wzdłuż całego chlebka w odległości ok 1,5 - 2 cm od siebie. 


Na koniec posypujemy chleb sezamem lub kminem i zostawiamy na ok. 0,5 h. do ponownego wyrośnięcia. W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 250 stopni (lub jeśli mamy modele z wyższej półki, hajcujemy ile fabryka dała). Wsadzamy chleb do dobrze rozgrzanego pieca i pieczemy około  5 -7 minut do uzyskania złocistej lub nawet brązowej skórki. Radzę tutaj stać przy piekarniku i pilnować naszego chleba, bo rozrzut czasu pieczenia w różnych modelach piekarników jest bardzo duży i może się okazać, że znacznie odbiega od podanego przez mnie. Upieczone barbari studzimy  na kratce.
Nan-e barbari je się tradycyjnie z serem podobnym do fety lub nietradycyjnie z czymkolwiek bądź, co nam akurat pasuje. Ja najbardziej lubię je jeść z jogurtem naturalnym lub jogurtem wymieszanym z odrobiną oliwy, utartym czosnkiem i koperkiem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...