czwartek, 30 maja 2013

pierś z indyka pieczona z szałwią i skórką pomarańczą z sosem cebulowym

Przepis ten znalazłam w bożonarodzeniowym dodatku do Gazety Wyborczej z 2005 r. Przeleżał kilka lat zanim go w końcu wypróbowałam i od razu stał się jednym z moich ulubionych sposobów podawania indyka (chociaż oczywiście musiałam wprowadzić małe modyfikacje). Pieczeń jest niezwykle aromatyczna, sos  składa się  z kilku warstw smakowych, które rewelacyjnie się ze sobą komponują. Danie jest raczej czasochłonne, co więcej, lubię jeść tak przyrządzoną pierś z ziemniakami według przepisu Gordona Ramseya, które też wymagają trochę zachodu, ale efekt jest tego zdecydowanie warty. 



PIERŚ Z INDYKA PIECZONA Z SZAŁWIĄ I SKÓRKĄ POMARAŃCZOWĄ Z SOSEM CEBULOWYM

indyk:

  • pierś z indyka o wadze około 1,2 kg
  • 3 łyżki drobno posiekanej szałwii
  • skórka otarta z 1,5 pomarańczy
  • 4 łyżki masła
  • 0,5 łyżki soli
  • 1 łyżeczka świeżo mielonego pieprzu
W rondelku rozpuszczamy masło i dodajemy wszystkie pozostałe składniki (oprócz indyka oczywiście). Tak przygotowaną mieszanką nacieramy pierś z indyka, przekładamy do brytfanny  i wstawiamy pod przykryciem do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy około 1 godziny (w zależności od tego jak gruba jest pierś z indyka czas może się różnić). Od czasu do czasu wyciągamy pieczeń i polewamy ją sosem powstałym podczas pieczenia. 



sos cebulowy:
  • 3 szklanki wywaru z kurczaka
  • 3 cebule (30 dag)
  • 2 liście laurowe
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki octu balsamicznego
  • 2 łyżki posiekanej szałwii
  • masło do podsmażenia cebuli
Jedną cebulę drobno kroimy, wrzucamy do garnka z wywarem z kurczaka, dodajemy liście laurowe i gotujemy pod przykryciem około 15 minut. Przecedzamy wywar. Pozostałe dwie cebule kroimy w piórka i smażymy na maśle aż się zeszklą (nie rumienimy). Dodajemy szałwię i mąkę, dobrze mieszamy. Powoli dodajemy wywar, cały czas mieszając aż powstanie dosyć gęsty sos. Cebulę możemy zostawić lub wyrzucić jeśli chcemy dodatkowo podać sos na stole w sosjerce. Wyciągamy upieczoną pierś indyka z brytfanny, przykrywamy folią aluminiową i zostawiamy w ciepłym miejscu, dzięki czemu soki w mięsie rozłożą się bardziej równomiernie w pieczeni, co da bardziej soczyste mięso. Do sosu cebulowego dolewamy sos, który wytopił się podczas pieczenia mięsa. Do brytfanny wlewamy ocet balsamiczny, doprowadzamy do wrzenia i nieco redukujemy. Stopniowo dodajemy do sosu, sprawdzając czy dana ilość octu nam odpowiada, bo łatwo tutaj zagłuszyć smak sosu zbyt dużą ilością octu. Pierś z indyka kroimy na plastry i polewamy sosem.




FONDANT POTATOES (z książki Gordon Makes it Easy)

Trudno to w zasadzie nazwać przepisem, jest to bardziej sposób przygotowania ziemniaków dlatego też  nie podaję dokładnych proporcji.

Ziemniaki kroimy na grube plastry, wkładamy do garnka z  bulionem z kurczaka i doprowadzamy do wrzenia (Gordon dopuszcza tutaj użycie bulionu z kostki dobrej jakości, ale staram się wykorzystywać domowy wywar, którego można potem użyć jako bazy do zupy).  Gotujemy około 10 minut - ziemniaki muszą być ugotowane, ale w miarę jędrne i twarde, żeby się nie rozpadły podczas smażenia. Na dużej patelni rozpuszczamy masło (Gordon wrzuca jeszcze po gałązce rozmarynu, tymianku i 3 - 4  ząbki czosnku), czekamy aż się lekko spieni i układamy ziemniaki w jednej warstwie (jeśli przygotowujemy te ziemniaki dla większej ilości osób, trzeba smażyć na dwóch patelniach). Smażymy aż ziemniaki nabiorą złotego koloru, przewracamy na drugą stronę i smażymy do zrumienienia. Oczywiście cały czas pilnujemy, żeby masło nie zaczęło się palić. Tak przygotowane ziemniaki podajemy od razu.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...