sobota, 8 czerwca 2013

bezy


Pierwsze skojarzenie z bezami: brązowe, suche kleksy-straszydła wyprodukowane przez moją mamę, bo coś trzeba zrobić z białkami (a w latach osiemdziesiątych nie wyrzucało się niczego lekką ręką). Kupne bezy, śnieżnobiałe, kształtne i kruche nokautowały każdy domowy wyrób rodzicielki i podważały dziecięcą wiarę w jej umiejętności kulinarne i przewagę jedzenia domowego nad sklepowym.
Potem jednak spróbowałam pavlovą, później jeszcze oczarowała mnie prostota Eaton mess i bezy, nawet te upieczone w domu, przesunęły się  nieco wyżej na skali atrakcyjności. Odkryłam też winowajcę bezowej klapy lat osiemdziesiątych - piekarnik gazowy. Do pieczenia bez potrzebny jest piekarnik elektryczny - w gazowym temperatura jest po pierwsze za wysoka, po drugie nierównomiernie rozłożona w całym piekarniku. Dziś wyciągnęłam z zamrażalnika zamrożone białka i  upiekłam bezy, które nadal nie są tak śnieżnobiałe jak w cukierni, ale osiągnęły już whiter shade of pale



BEZY:

  • białka
  • cukier - objętościowo dwa razy więcej niż białek - jeśli mamy np.1 szklankę białek, dajemy dwie szklanki cukru (jeśli chcemy żeby bezy lepiej trzymały kształt można dać nieco więcej cukru)
  • szczypta soli
                                             Voila, oto cały przepis

Mocno schłodzone białka ubijamy w naczyniu, w którym nie ma żadnych pozostałości tłuszczu (możemy przetrzeć naczynie do ubijania plasterkiem cytryny). Gdy będą już nieco sztywne, wsypujemy cukier i ubijamy aż będą sztywne i lśniące. 


Przekładamy je do rękawa cukierniczego i na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia formujemy bezy (możemy je oczywiście nakładać również łyżką). Pieczemy je w piekarniku z włączonym termoobiegiem w temperaturze 80 stopni. W zależności od grubości bez i ich kształtu czas może się bardzo znacznie wahać, ale 1,5 godziny to absolutne minimum. Ja piekłam swoje nieco ponad dwie godziny. 








2 komentarze:

  1. Ja od kilku lat mam bezy obowiązkowo w pudełku na potrzebę niespodziewanego szybkiego deseru. Zaczynałam od wariacji smakowych pt. kawowe, kakaowe, i mieszane:) a potem naszła mnie ochota na białe. Trochę mi się zarumieniły ale to daje też fajny smak karmelu.

    Erkato, jest jakaś opcja wysłania Ci prywatnej wiadomości? Na blogu nie mogę znaleźć, na "gazecie" też nie, blog połączenia z facebookiem też chyba nie ma?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że mi przypomniałaś o wstawieniu adresu e-mail - miałam to zrobić już dawno temu, ale jakoś zawsze zapominam. Mój adres to: erdtowa@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...