środa, 18 września 2013

zupa w stylu meksykańskim

Codzienne gotowanie dla rodziny jest sztuką kompromisu. Chcemy, żeby wszystko było zdrowe, smaczne, interesujące, zrobione od podstaw bez żadnych półproduktów. A tu rzeczywistość skrzeczy - w pracy nadgodziny, milion spraw do załatwienia po pracy i  zmęczenie. I kiedy w końcu o 21:00 mamy chwilę oddechu, gotowanie nie cieszy nawet zagorzałych fanów tej sztuki. Wtedy właśnie szukam rozwiązań kompromisowych. Parę dni temu chciałam ugotować meksykańską sopa azteca na następny dzień - potrzebowałam do tego ostrej papryki ancho, meksykańskiego sera np. cotija, bulionu z kurczaka i pomidorów. Nie miałam czasu i ochoty jeździć po mieście w poszukiwaniu oryginalnych meksykańskich produktów, przygotowanie bulionu też wymagało więcej czasu niż mogłam na to poświęcić. Zamieniłam ancho na jakieś zwykłe chili, które zawsze mam zamrożone, nie opiekałam go tak jak powinnam, ser w ogóle sobie odpuściłam, bulion wziął się z kostki (warzywnej, wysokiej jakości), jedynie pomidory były świeże, a nie z puszki. Zupa wyszła bardzo dobra, smaki kojarzyły się z Meksykiem, choć oczywistym było, że brakowało co nieco żeby można była nazwać moją zupę sopa azteca. Gdy następnego dnia wszyscy byliśmy już w domu po całym dniu pracy zjedliśmy razem tę zupę, która idealnie rozgrzewała w ten wyjątkowo chłodny dzień jak na wrzesień. Kompromis smakował wyśmienicie.



ZUPA W STYLU MEKSYKAŃSKIM


  • 1 kg pomidorów obranych ze skórki (po uprzednim sparzeniu) i grubo pokrojonych
  • 1 l wywaru warzywnego
  • 1 duża cebula posiekana
  • 5 sporych ząbków czosnku posiekanych
  • papryczka chili posiekana
  • sól do smaku
  • kmin rzymski opcjonalnie
do podania:
  • awokado pokrojone na kawałki na jeden kęs
  • tortille kukurydziane pocięte na paski i podsmażona na oleju do zrumienienia
  • świeża kolendra
  • śmietana
  • sok z limonki

Cebulę,czosnek i chili podsmażamy na niewielkim ogniu w garnku, w którym będziemy gotować zupę. Gdy staną się już szkliste (chili oczywiście nie będzie szkliste), dodajemy pomidory i chwilę smażymy. Wlewamy bulion i gotujemy pod przykryciem aż pomidory nieco się rozgotują (ok. 15 -20 min). Zupę miksujemy w blenderze i podajemy z wymienionymi wyżej dodatkami. 

3 komentarze:

  1. Co racja to racja. Fanatyzm w żadnej dziedzinie nie jest wskazany. Sztuką jest właśnie umiejętna podmiana i wykorzystanie dostępnych składników by stworzyć smaczne danie.

    Ancho? Cotija? dla mnie to brzmi jak jakiś meksyk:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się, że w ogóle trudno jest uzyskać autentyczny smak jakiegokolwiek dania z innego kraju, często nawet cebula, ziemniaki czy inne popularne warzywa smakują inaczej w różnych miejscach - wiadomo, inna gleba, klimat itd. Poza tym nawet podświadomie spolszczamy wiele egzotycznych przepisów, dostosowujemy je do naszych preferencji. Ja miałam problem, żeby odtworzyć w Polsce dania, które jadłam we Włoszech, a nie jest to przecież jakaś egzotyczna kraina, w dodatku miałam dobre składniki. A może po prostu wszystko inaczej smakuje jak się jest na wakacjach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam małe doświadczenie bo mało podróżowałam po świecie a jak nawet gdzieś byłam to jeszcze za czasów gdy o kuchni mało wiedziałam. Pamiętam jednak czyjąś opinię, że rewelacyjne wino kupione w winiarni otwarte w Polsce już tak nie smakowało więc musi coś być z tym powietrzem, widokiem, stanem ducha.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...