wtorek, 29 października 2013

szybki kurczak z pomidorkami koktajlowymi i bazylią

Trzy dni temu...

Jest piękna sobota, wyjątkowo ciepło jak na koniec października, kwintesencja złotej polskiej jesieni. Chce się wyjść z domu, iść gdzieś przed siebie, śmiać się i odpoczywać. Jakiś obiad też byłby mile widziany, ale gotować się nie chce. W pamięci majaczy mi się przepis Jamiego Olivera na kurczaka z pomidorami, coś na szybko, o ile dobrze pamiętam. Pędzę do osiedlowego sklepiku, kupuję ćwiartki kurczaka i pomidorki koktajlowe; bazylię i czosnek mam w domu. Po powrocie szybko dzielę ćwiartki na mniejsze części, kroję pomidory, rwę bazylię, i układam wszystko na blaszce. Dorzucam ziemniaki, żeby było bardziej treściwie. Nie trzymam się ściśle proporcji z przepisu Jamiego i tak będzie dobrze.



Jeszcze tylko ubrać trampki, narzucić jakąś bluzę, zmienić dziecku pieluchę i idziemy na spacer. Spotykamy znajomych z dziećmi, chwilę rozmawiamy. Po jakimś czasie córcia chce już na ręce, więc obrazoburczo stwierdzam, że jednak pies jest lepszym towarzyszem długich spacerów. Gdy my rodzinnie wracamy do domu późnym popołudniem, zakochane pary dopiero wychodzą. Dziewczyny pięknie ubrane, pomalowane, skropione perfumami. Wydaje się, że tak niedawno to ja byłam taką dziewczyną.

autoportret z aparatem

złota polska jesień? raczej soczyście zielona

Wracamy do domu, nastawiam piekarnik i wsuwam do niego blachę z obiadem. Po 40 minutach  kurczak i ziemniaki są upieczone, choć blade. Ok, jeszcze chwila, ale  jesteśmy już na tyle głodni, że nie chce nam się czekać aż całość nabierze apetycznych rumieńców.  O tu, już zbrązowiało, daje radę, wyciągamy zawartość z piekarnika. Jak tak proste danie może być takie pyszne?

SZYBKI KURCZAK Z POMIDORKAMI I BAZYLIĄ 
przepis J. Oliviera z moimi modyfikacjami


  • 2 ćwiartki z kurczaka, podzielone
  • 4 średniej wielkości ziemniaki, obrane i pokrojone w ćwiartki
  • 300 g pomidorów koktajlowych, przekrojonych na pół
  • 2 małe główki czosnku
  • dwie garści bazylii
  • oliwa, sól i pieprz do smaku
Kurczaka nacieramy oliwą, posypujemy solą i pieprzem. Ja podnoszę lekko skórę i solę i pieprzę mięso pod skórą, a dopiero potem samą skórę. Kurczaka, ziemniaki, nieobrany czosnek (podzielony na ząbki) i pomidory (stroną przeciętą do góry) układamy na blaszce, liście bazylii lekko rwiemy palcami i posypujemy nią resztę składników. Gałązki bazylii kładziemy na wierzchu - usuwamy je przed jedzeniem, ale podczas pieczenia dodadzą potrawie więcej aromatu. Polewamy sporą ilością oliwy, posypujemy całość solą i pieprzem i wstawiamy nieprzykryte do piekarnika rozgrzanego do temperatury 200 stopni (bez termoobiegu). Pieczemy do zrumienienia, około 1 - 1,5 h. 
Nie musimy trzymać się ściśle proporcji tego przepisu, można dać więcej mięsa, zrezygnować z ziemniaków, itd. 





2 komentarze:

  1. Właśnie wczoraj też zamyśliłam się przy piosence Kazika "To było przecież niedawno tak"...
    Piękne masz okolice na spacer.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja Kazika bardzo lubię, ale jego piosenek słuchałam po raz pierwszy gdzieś pod koniec podstawówki i na początku liceum, więc powracanie do tej muzyki uświadamia mi zawsze jak wiele czasu już minęło. A sam Kazik ma już wnuki.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...