poniedziałek, 26 maja 2014

koktajl truskawkowy na maślance

Małe przyjemności, drobiazgi, z których składa się nasze życie. Trzy tygodnie po porodzie udaje mi się na chwilę wyrwać z siostrą do kawiarni. Obok nas grupa francuskich emerytów - zamawiają kawę, ciastka, piszą kartki (a jednak ktoś to jeszcze robi), rozmawiają, śmieją się. Odczuwam nieodparta chęć zostania (francuską) emerytką. Cóż, to pieśń przyszłości, ale teraz mam 15 minut spokoju, robię więc koktajl truskawkowy. Szybki , tak jak wszystko, co przygotowuję teraz. Cudownie...




Wesołe jest życie staruszka

Wesołe jak piosnka jest ta

Gdzie stąpnie, zakwita mu dróżka

I świat doń się śmieje: ha ha
Gdzie stąpnie, zakwita mu dróżka
I świat doń się śmieje: ha ha




KOKTAJL TRUSKAWKOWY NA MAŚLANCE

  • 750 ml maślanki
  • 1 banan
  • 40 dag truskawek
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • miód do smaku
Wszystkie składniki umieszczamy w blenderze i miksujemy. 


czwartek, 22 maja 2014

lody z maślanką - miłość od drugiego wejrzenia


Coś mnie podkusiło, żeby zrobić lody z maślanką - ciekawa byłam jak jej dodatek zmieni strukturę lodów. Konsystencja okazała się bardzo przyjemna, jak na domowe lody dały się całkiem łatwo nakładać, ale smak jakoś nie przypadł mi do gustu. Jak dla mnie klasyczne lody  powinny być aksamitne i kremowe, przyrządzone na tłustej śmietance. Te miały w sobie jakiś dysonans, coś co mnie irytowało, łamało aksamitność smaku. Stwierdziłam, że da się je zjeść, ale na pewno nie zrobię ich drugi raz. Następnego dnia sięgnęłam jednak znowu do zamrażarki, miałam ochotę przypomnieć sobie ten smak. Jadłam je znowu, tym razem ta delikatnie kwasowa nutka zaczęła mnie intrygować. Dziś są to jedne z moich ulubionych lodów domowych, chyba nawet wolę je od tych klasycznych. 

LODY Z MAŚLANKĄ
na podstawie tego przepisu

  • 1 szklanka śmietanki kremówki
  • 0,5 szklanki maślanki
  • 4 żółtka
  • 0,5 laski wanilii
  • 0,5 szklanki cukru
  • szczypta soli
W garnku podgrzewamy na wolnym ogniu śmietankę, cukier, sól, ziarenka wydłubane z wanilii oraz pozostała laskę wanilii. Doprowadzamy do wrzenia i zestawiamy z ognia. W osobnym naczyniu ubijamy żółtka. Do żółtek dolewamy kilka łyżek gorącej śmietanki i dokładnie mieszamy. Wlewamy żółtka do garnka ze śmietanką i delikatnie podgrzewamy aż masa nieco zgęstnieje. Ściągamy z ognia, usuwamy laskę wanilii, dodajemy maślankę i studzimy masę. Następnie postępujemy zgodnie z instrukcją obsługi maszynki do lodów. 


sobota, 17 maja 2014

wiosenna surówka z młodej kapusty - najprostsza

Przyszła kryska na Matyska - po ciąży przybyło mi kilogramów, których teraz muszę się pozbyć. Czuję się dziwnie będąc na diecie ponieważ zawsze utrzymywałam stałą wagę, niezależnie od tego co i ile jadłam w związku z czym nigdy nie musiałam się odchudzać. Jakoś daję radę, bo na liście rzeczy, których mi teraz brakuje najbardziej jest sen, a nie kalorie. Dzisiaj mój obiad to była w większości ta surówka (jako miłośniczce węglowodanów nie było mi łatwo, choć surówka jest bardzo dobra):


SURÓWKA Z MŁODEJ KAPUSTY - NAJPROSTSZA


  • pół główki młodej kapusty, drobno poszatkowanej 
  • 1 spora marchewka starta na tarce o grubych oczkach
  • niewielki pęczek rzodkiewki, pokrojonej w drobną kostkę
  • sól
  • olej (u mnie rzepakowy) i sok z cytryny do smaku
Mieszamy wszystkie składniki i czekamy ok. 0,5 godz. aż smaki się przegryzą. Radzę podawać tę surówkę właśnie ok 0,5 godziny po przyrządzeniu - przetrzymywana dłużej stanie się wodnista i rozmemłana, bo młoda kapusta dość szybko puszcza wodę i mięknie. Można dodać jeszcze koperku, ale niezbyt dużo bo jego smak jest jednak dość intensywny i mógłby zdominować delikatny smak młodych warzyw.



czwartek, 8 maja 2014

przerwa

Czas na małą przerwę w blogowaniu - od momentu urodzenia drugiej córki moje zainteresowanie blogiem i gotowaniem spadło niemal do zera. Świat po raz drugi wywrócił się do góry nogami, a ja żyję w poczuciu nierzeczywistości. To taki słodko-gorzki stan - ogromne zmęczenie i  wielkie szczęście. Marzę o tym, żeby się wyspać i gdy to w końcu nastąpi pewnie wrócę do regularnych wpisów. Na razie tkwię w zawieszeniu między tym co było, a tym co będzie. 


niedziela, 4 maja 2014

ciasto czekoladowo-waniliowe

Ciasto z gatunku tych, które znika w mgnieniu oka, bo ciągle któryś domowników udaje się do kuchni i odkrawa sobie kawałek. Proste w najlepszym znaczeniu tego słowa. Przepis pochodzi książki Czekolada, o której pisałam tutaj  i która ciągle jest dla mnie źródłem kulinarnych przyjemności. Im dłużej ją mam, tym bardziej sobie ją cenię. Polecam zarówno ciasto jak i książkę.



CIASTO CZEKOLADOWO-WANILIOWE
przepis na podstawie książki Czekolada Erica Lanlarda
przepis na keksówkę o wymiarach ok. 25 cm na 8 cm.

  • 125 g masła, stopionego i ostudzonego do temperatury pokojowej
  • 125 g gorzkiej czekolady, grubo posiekanej
  • 5 jajek M lub L
  • 125 g cukru
  • 125 g mąki pszennej (u mnie 450)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii lub pasty waniliowej
Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej (czyli umieszczamy miseczkę z czekoladą na garnku z gotującą się wodą tak aby dno miski nie dotykało powierzchni wody). 
Białka ubijamy na sztywną pianę i odstawiamy do lodówki.
Żółtka ubijamy z cukrem aż nabiorą jasnego koloru. Dodajemy stopione masło, następnie mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i mieszamy aż nie będzie grudek. Masę dzielimy na dwie równe części.
Do jednej części dodajemy ekstrakt lub pastę z wanilii i połowę ubitych białek. Do drugiej dodajemy przestudzoną czekoladę i połowę białek. 
Do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia przelewamy masę czekoladową, a następnie wlewamy na górę masę waniliową. Widelcem robimy esy-floresy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C. Pieczemy ok 40 minut lub do suchego patyczka.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...