środa, 25 czerwca 2014

tender is the night

Moja doba rozpada się na dwie części. Dzień -  chaotyczny, rozbiegany, hałaśliwy. Roześmiany, wtedy  gdy dzidzia w swych pierwszych uśmiechach pokazuje bezzębne dziąsła, i gdy starsza odkrywa, że ma poczucie humoru. Często nerwowy, gdy dwie dziewczynki płaczą jednocześnie - dzidzia, wiadomo - noworodkowo - rozpaczliwie i przeszywająco, a starsza w sposób jękliwy i zawodzący.



A potem nadchodzi wieczór. Milkną śmiechy i płacze, dzień powoli ustępuje nocy.  Czuła jest noc. Cisza jest wręcz namacalna, można kroić ją nożem. W kuchni gotuję szparagi albo bób. Rozgniatam truskawki i mieszam z gęstym, tłustym jogurtem. Wyjadam ze słoika mus truskawkowo-rabarbarowy, moje obecne uzależnienie. Jem czereśnie. I rozkoszuję się dźwiękiem ciszy. Znudzona truskawkami w formie najprostszej, wrzucam je na patelnię, żeby ciepło zintensyfikowało ich aromat. Dodaję nieco octu balsamicznego i miodu. Do tego lody. 



TRUSKAWKI NA CIEPŁO Z OCTEM BALSAMICZNYM I MIODEM


  • 1 szklanka truskawek
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 2 łyżki miodu
do podania - lody - waniliowe, cytrynowe 

Truskawki obieramy z szypułek i w zależności od wielkości kroimy na połówki lub ćwiartki. Mieszamy ocet balsamiczny z miodem i na patelni, na której będziemy smażyć truskawki wlewamy tę mieszankę. Podgrzewamy na średnim ogniu aż płyn zmniejszy swa objętość o co najmniej połowę. Wrzucamy truskawki i smażymy przez ok 2 -3 min aż pokryją się zredukowanym sosem balsamicznym. Jeśli przytrzymamy je za długo, puszczą sok i może powstać coś w rodzaju kompotu truskawkowego. Truskawki widoczne na zdjęciu podgrzewałam nieco zbyt długo - soku jest całkiem sporo, ale smakowało całkiem dobrze. 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...