środa, 8 października 2014

Koreańskie Japchae

Dawno temu na pewnej imprezie w Anglii zaczęłam rozmawiać z parą Japończyków. Ponieważ uczyłam się wtedy japońskiego, oznajmiłam Japończykom, że znam ich trudny język i mogę to udowodnić. Powiedziałam jak mam na imię i skąd pochodzę, policzyłam do dziesięciu i skończyłam. Wtedy Japonka odpowiedziała z promiennym uśmiechem na twarzy: Twój japoński jest bardzo ładny, ale my jesteśmy Koreańczykami. A dlaczego przywołuję to wspomnienie przy okazji dzisiejszego postu? Mimo, że w tytule używam nazwy Japachae moja wersja nieco odbiega od oryginału. Przypuszczam, że moi Koreańczycy mogliby mieć nieco uwag co do autentyczności mojego dania (choć znowu nie aż tak wiele). Po pierwsze autorka, z której przepisu korzystałam, sama nieco zmodyfikowała koreańskie Japchae,  po drugie ja jeszcze nieco przystosowałam je do polskich warunków (nie mogłam znaleźć koreańskiej ostrej papryki czy koreańskiego sosu sojowego). Oryginalna czy nie, sałatka jest rewelacyjna. 


KOREAŃSKIE JAPCHAE
na podstawie tego przepisu

  • 150 g koreańskiego makaronu ze słodkich ziemniaków (dangmyeon)*
  • 300 g szpinaku
  • 300 g kiełków fasoli mung
  • 1 papryka (czerwona, żółta lub zielona), pokrojona w paski
  • 1 cebula, pokrojona w piórka
  • 1 ząbek czosnku, drobno posiekany
  • świeżo mielony czarny pieprz - opcjonalnie
  • kilka kropli oleju sezamowego - opcjonalnie 
dressing:
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 1/2 - 1 łyżka ostrej papryki
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżka prażonych ziaren sezamu
W dużym garnku wstawiamy wodę i doprowadzamy do wrzenia. Jeśli używamy młodego szpinaku, płuczemy go tylko, jeśli używamy starszego szpinaku o dużych liściach kroimy je w paski. Blanszujemy warzywa: do wrzącej wody wrzucamy kiełki i szpinak i gotujemy przez 5 sekund, po czym odcedzamy warzywa na durszlaku i polewamy zimną wodą. Dokładnie odsączamy z wody (delikatnie wyciskamy ręką wodę z warzyw). Zostawiamy na potem.

Mieszamy wszystkie składniki dressingu.

Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. Odcedzamy i przelewamy zimną wodą. Zostawiamy na potem.

Na dużej patelni rozgrzewamy 2 łyżki oleju i smażymy przez 1 - 2 minuty paprykę, cebulę i czosnek. Do warzyw dodajemy makaron, kiełki, szpinak i dressing. Dokładnie wszystko mieszamy. Podajemy ciepłe lub w temperaturze pokojowej. Przed podaniem możemy skropić danie olejem sezamowym i posypać pieprzem. 


*Mnie udało się znaleźć ten rodzaj makaronu, gdybyście jednak mieli z tym problem, spróbujcie użyć jakiegoś innego azjatyckiego makaronu, neutralnego w smaku. Może to być makaron sojowy (który wbrew pozorom nie jest produkowany z soi) czy makaron ryżowy. Dangmyeon gotujemy przed spożyciem ok. 10 minut, makaron sojowy czy ryżowy zazwyczaj wystarczy tylko zalać gorącą wodą i chwilę poczekać.




1 komentarz:

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...