wtorek, 2 grudnia 2014

nadziewane pierniczki w czekoladzie


Nie znam nikogo, kto twierdziłby, że lubi bożonarodzeniowy wystrój w sklepach pojawiający się gdzieś na początku listopada.  Jakkolwiek dwumiesięczne wyprzedzenie to może trochę za dużo, mnie tam taka świąteczna scenografia przed Świętami całkiem odpowiada. Z poczuciem przyjemnego zaskoczenia uświadamiam sobie, że Boże Narodzenie już tuż tuż, o czym nie miałam czasu pomyśleć w natłoku codziennych spraw i obowiązków. Jak się nad tym dobrze zastanowię, dochodzę do wniosku, że bożonarodzeniowy nastrój lubię zwłaszcza przed Świętami. Radość oczekiwania i przedświąteczna krzątanina.
A wracając do sklepów - mam przekonanie graniczące z pewnością, że większość ludzi, tak jak ja, z przyjemnością ogląda te wszystkie choinki, bombki i mikołaje, tylko nie za bardzo się chce do tego przyznać. Gdybyśmy tego nie lubili, to sklepy by z takich ozdób zrezygnowały by nie odstraszać klientów.  

 Planowanie Świąt to jedna z moich grudniowych przyjemności. Za każdym razem zastanawiam się, co ugotować. Z roku na rok coraz mniej, bo zawsze jest za dużo. A dojadanie świątecznych resztek to jedna z mniej przyjemnych świątecznych tradycji, chętnie o niej zapomnę. W tamtym roku zrezygnowałam z pieczenia tych pierniczków, choć straszeni mnie kusiły. Zdecydowałam się teraz przetestować przepis, żeby wiedzieć, czy warto zrobić je na Święta. Warto. A jak przyjemnie zaszyć się wieczorem, gdy dzieci śpią,  w sypialni z książką i talerzem pierniczków. Jest idealnie. 


NADZIEWANE PIERNICZKI W CZEKOLADZIE

oryginalny przepis cynamonowypyl.blox.pl
W oryginalnym przepisie należy trzymać ciasto w chłodzie przez 24 godziny, żeby dojrzało. Ja dla eksperymentu upiekłam dwie wersje - jedną od razu po schłodzeniu ciasta (ok 4 godziny chłodzenia), druga po ponad 24 godzinach. Nie zauważyłam różnicy.


  • 500 g mąki
  • 200 g miodu
  • 1 białko
  • 4 żółtka
  • 100 ml śmietany 18% (może być jogurt grecki)
  • 125 g masła
  • 3 łyżeczki przyprawy do piernika (przepis z kuchennych algorytmów)
  • 1,5 łyżki kakao
  • 1,5 łyżeczki sody
  • 0,5 szklanki cukru
do nadziewania: 
  • ok. 200 g powideł lub gęstego dżemu
polewa:
  • 200 g czekolady - gorzkiej lub mlecznej
  • 120 - 150 ml śmietanki 30%
Miód zagotowujemy z przyprawą do piernika. Zestawiamy z ognia, dodajemy masło i mieszamy do rozpuszczenia. Odstawiamy do ostygnięcia do temperatury pokojowej - powinno to pójść szybko, bo masło mocno obniża temperaturę miodu.

Śmietanę mieszamy z sodą. Uwaga - śmietana zwiększy objętość pod wpływem sody.

Mąkę mieszamy z kakao w dużej misce, w której będziemy wyrabiać ciasto.

Białko ubijamy na sztywno. Pod koniec ubijania stopniowo dodajemy cukier. Wyłączamy mikser, dodajemy żółtka i mieszamy łyżką. 

Do mąki dodajemy ubite jajka i mieszamy. Następnie dodajemy miód i śmietanę i wyrabiamy. Ciasto będzie bardzo klejące i takie ma być. Odstawiamy do schłodzenia - do lodówki lub na balkon, jeśli jest odpowiednio zimno na kilka godzin. 
Gdy ciasto dokładnie się schłodzi, wyciągamy je do temperatury pokojowej i czekamy ok pół godziny aby dało się je wyrabiać i wałkować. Ciasto wałkujemy na blacie posypanym mąką, również wierzch ciasta posypujemy mąką. Gdyby ciasto było klejące w stopniu uniemożliwiającym wałkowanie, dodajemy trochę maki do ciasta i wyrabiamy. Ciasto musi być odrobinę lepkie, żeby górna i dolna część pierniczka się skleiły. 
Następnie rozwałkowujemy ciasto na prostokąt o grubości ok 3 mm. Na cieście zaznaczamy nożem linię dzielącą prostokąt wzdłuż na pół (nie przecinamy ciasta). Następnie na jednej połowie delikatnie przykładamy foremkę do wykrawania pierniczków, tak aby widzieć mniej więcej gdzie położyć nadzienie. Nie przecinamy ciasta! Następnie nakładamy nadzienie w wyznaczonych miejscach i przykrywamy drugą połową ciasta. Wtedy możemy wykrawać pierniczki. Jeśli pierniczki będą się lekko rozklejać możemy je delikatnie docisnąć.

























Pierniczki pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C przez ok 7 - 10 min. Polewamy polewą po całkowitym wystudzeniu. Pierniczki są miękkie od razu po upieczeniu.

Polewa: Czekoladę i 120 ml śmietanki umieszczamy w misce i stawiamy na garnku z gotującą się wodą (tak aby dno miski nie dotykało powierzchni wody). Gdy czekolada zacznie się rozpuszczać, mieszamy energicznie polewę aż utworzy się gładka masa. Po lekkim wystudzeniu rozsmarowujemy polewę na pierniczku. Jeśli jest za gęsta dolewamy jeszcze trochę śmietanki aż osiągnie właściwą konsystencję. Trudno jest tu dokładnie podać ilość śmietanki, bo czekolady są różne i ilość śmietanki może się wahać.



2 komentarze:

  1. Cudne Ci wyszły!
    Też nie lubię dojadania świątecznych resztek przez dwa tygodnie po Świętach. Dlatego podoba mi się duńska tradycja - kolacja wigilijna, następnego dnia jemy to, co zostało, i koniec :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet nie wiedziałam, że w Danii jest taka tradycja, ale też bardzo mi się podoba. U mnie najdłużej trwa dojadanie pierników, bo się najlepiej trzymają i długo zachowują świeżość. Chociaż te z tego przepisu długo nie postoją, bo są naprawdę dobre.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...