poniedziałek, 9 lutego 2015

lody waniliowe: bez jajek, bez maszyny, bez wysiłku

Gdy byłam mała, mama nie pozwalała mi jeść lodów w zimie - ich konsumpcja o tej porze roku miała się skończyć poważnym przeziębienim, anginą, zapaleniem ucha, oskrzeli albo płuc (albo może i wszystkim na raz). Trochę w te zapewnienia wierzyłam, ale nie do końca.
Potem, gdy byłam nastolatką, sama sobie zabraniałam lodów ze względu na kalorie. Groźba utycia działała skuteczniej niż wizja przeziębienia czy anginy w dzieciństwie.
Niestety, nie jestem już dzieckiem, na szczęście nie jestem nastolatką. Jako osoba poniekąd dojrzała mogę sama podejmować decyzje, a  moje poczucie własnej wartości jest na tyle mocne, że parę kilogramów więcej nim nie zachwieje. Wybieram więc lody w zimie.


Lody, któe dzisiaj prezentuję, są niesamowite - pomimo, że zrobione tylko z trzech składników, mają bardzo bogaty smak, który w niczym nie ustepuje smakowi tych lodów. Mocno waniliowe, kremowe, lekko karmelowe sprawiły, że co chwilę robię kolejną porcję. Nawet nie muszę sprawdzać przepisu na blogu Gosi, bo jest tak banalnie prosty, że go bez problemu zapamiętałam. Autorka, zapewnia, że nie potrzeba do nich  maszyny, ale nie byłabym sobą, gdybym nie wypróbowała jak smakują z maszyny. Dzięki niej mają trochę lepszą konsystencję, ale nie jest ona konieczna - masa zamrożona bez żadnego mieszania zmienia się w kremowe lody.


Oryginalny przepis nie ma dodatku wanilii, ja ją jednak dodałam. Przy okazji nauczyłam się czegoś o podgrzewaniu śmietanki. Za pierwszym razem podgrzewałam laskę wanilii w śmietance. Po dokładnym schłodzeniu (ok. dwóch godzin) próbowałam tę śmietankę ubić, ale się nie dało - cały czas była rzadka. Przetrząsnęłam internet w poszukiwniu informacji, czy zagotowana śmietanka da się ubić, ale w sumie nic nie znalazłam. Jedynie na blogu Moje Wypieki była informacja, żeby podgrzaną śmietankę chłodzić co najmniej dwanaście godzin. Tak też następnym razem zrobiłam - chłodziła ją dwanaście godzin i po tym czasie zagotowana śmietanka ubiła się bez problemu. Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje, ale zapamiętam na przyszłość , że śmietanka musi się chłodzić co najmniej dwanaście godzin, nawet jeśli po dwóch godzinach jest całkiem zimna. 

Teraz, żeby zaoszczędzić czas, używam ekstraktu waniliowego; lody wcale nie tracą na smaku, a ja nie muszę czekać pół dnia.



LODY WANILIOWE BEZ JAJEK, BEZ MASZYNY
przepis stąd

  • 500 śmietanki 30 lub 36 %
  • 250 ml mleka skondensowanego słodzonego (dobrze schłodzonego w lodówce)
  • 2 - 3 łyżki ekstraktu waniliowego lub 1 laska wanilii
Śmietanę ubijamy z ekstraktem waniliowym na sztywno. Następnie delikatnie dodajemy schłodzone mleko (staramy się, żeby śmietana jak najmniej opadła) i mieszamy łyżką. Masę przekładamy do pojemników i mrozimy w zamrażalniku przez kilka godzin. Na około  10 - 15 minut przed jedzeniem wyciągamy je z zamrażalnika i trzymamy w temperaturze pokojowej, dzięki czemu łatwo dadzą się nakładać. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...