poniedziałek, 27 lipca 2015

ogórkowa bez ogórków (za to z przymrużeniem oka)

Moim dzisiejszym wpisem chcę dołączyć do popularnego nurtu czegoś bez czegoś. Bezy bez białek (za to z wodą po ciecierzycy), chilli con carne bez carne (czyli chilli z mięsem bez mięsa), jajecznica bez jajek (z tofu i czarnej soli). Wiadomo - wszystko szkodzi. Mięso to cholesterol i białko, a stąd już prosta droga do zawału, miażdżycy i tym podobnych. Laktoza z mleka powoduje biegunki i wysypkę. O tym, że gluten to samo zło, wiedzą nawet dzieci - jest przyczyną bólów głowy, zmęczenia, wahania nastrojów i doprowadza do powolnej degeneracji całego organizmu. Długo by wymieniać. Co prawda nie słyszałam jeszcze, żeby to ogórki kiszone stały za większością chorób cywilizacyjnych, ale nigdy nic nie wiadomo. Prewencyjnie i profilaktycznie eliminuję ogórki kiszone. Już jakbym poczuła się lżej, wzmocniły mi się paznokcie i przestały wypadać włosy...


ZUPA OGÓRKOWA BEZ OGÓRKÓW
  • 1 litr wywaru warzywnego
  • 3 średnie marchewki, pokrojone w kostkę
  • 2 średnie ziemniaki, pokrojone w kostkę
  • 1 liść laurowy
  • ok. 1 szklanki wody pozostałej z kiszenia ogórków
  • 1/2 szklanki śmietany 18%
  • świeży koperek, 3 -4 łyżki + odrobina do podania
Do garnka wlewamy wywar drobiowy, dodajemy marchewkę, ziemniaki i liść laurowy i gotujemy pod przykryciem do miękkości warzyw. Wyłączamy gaz, dodajemy śmietanę i koperek, a następnie wlewamy wodę z kiszonych ogórków. Taka woda może mieć różną kwasowość, dlatego dodajemy ją stopniowo, aż uzyskamy pożądany smak. Zupę podajemy posypaną świeżym koperkiem. Smakuje jak najprawdziwsza ogórkowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...