czwartek, 26 listopada 2015

sałatka z bulgurem, pomarańczą, oliwkami i cebulą

Jakoś tak od wakacji namiętnie tworzę sałatki. Takie nowe hobby, umilające mi życie. Sałatki zawsze są barokowo rozbudowane i zawsze wegańskie - składniki, zaczerpnięte z różnych tradycji kulinarnych, nie zawsze wydają się do siebie pasować. Oczywiście to tylko bardzo mylne pierwsze wrażenie. Żaden składnik nie znalazł się na talerzu przypadkiem - po przetestowaniu wielu różnych kombinacji, ostateczna wersja jest precyzyjnie dopracowana, i w moim odczuciu najwłaściwsza. Bardzo mnie to komponowanie sałatek wciągnęło, czasem myślę, że za bardzo, bo jedzenie jednej sałatki w dziesięciu wersjach jest nieco męczące i monotonne. Jednak gdy poszukiwania smaku idealnego kończą się sukcesem, odczuwam satysfakcję, która wynagradza wszystko. Dlatego bardzo polecam stawianie sobie realistycznych wyzwań w życiu. Poczucie satysfakcji jest bezcenne.



sobota, 21 listopada 2015

pyszne, wilgotne ciasto dyniowe bez jajek i masła

Kolejne wegańskie ciasto na moim blogu. A ja cały czas nie mogę przestać się dziwić, że ciasta pieczone bez masła i jajek mogą smakować tak dobrze. To smakuje trochę jak piernik, przypomina go nawet kolorem. 



CIASTO DYNIOWE WEGAŃSKIE
przepis oryginalny tutaj
przepis na małą keksówkę o wymiarach ok. 25 cm na 10 cm

  • 200 g puree z dyni hokkaido (puree ma być gęste, nie wodniste)
  • 220 g mąki pszennej
  • 70 g cukru
  • 1/2 szkl. oleju
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 łyżki syropu klonowego - zamiast niego można użyć golden syrup lub miodu w wersji niewegańskiej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • po 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej, goździków i imbiru (suszonego)
W  misce mieszamy suche składniki: mąkę, cukier, sól, proszek do pieczenia, sodę i przyprawy. W drugiej misce mieszamy puree z dyni, olej i syrop klonowy. Następnie dodajemy mokre składniki do suchych i dokładnie mieszamy. Przekładamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C przez ok. 1 godz. - 1 godz. 20 min. lub do suchego patyczka. Wyciągamy z piekarnika, zostawiamy ciasto w formie przez 20 min., a następnie przekładamy je na kratkę do pieczenia i studzimy. 



środa, 18 listopada 2015

krem z mascarpone, miodem i wanilią; life goes on

Coraz krótsze i ciemniejsze dni mijają szybko.
Mój zwykły dzień jest bardzo podobny tak do poprzedniego, jak i do następnego.
Nieco zbyt nerwowe poranki - zakładanie kurtek i czapek, wiązanie szalików, sprzątanie po śniadaniu.
We trójkę idziemy do przedszkola - starsza córka zostaje, młodsza wychodzi ze mną.
Już we dwójkę robimy zakupy, karmimy kaczki, czasem porozmawiam z inną znajomą mamą albo robię zdjęcia.
Nie brakuje mi pracy, nie nudzi mi się.


sobota, 14 listopada 2015

pięciominutowe ciasto bananowe; szara jesień; spacery i powroty

Sama nie wiem, co sprawia mi większą przyjemność:
jesienne spacery w scenerii jak z Wichrowych Wzgórz czy powroty do domu, gdzie czeka ciasto.



Trudno mi wybrać czy wolę zapach wilgotnej ziemi i gnijących liści, czy słodki aromat pieczonych bananów. Na szczęście nie muszę wybierać.

środa, 11 listopada 2015

gofry dyniowe (bardzo jesienne)



Szukając przepisu na gofry dyniowe, trafiłam na blog w całości poświęcony gofrom dyniowym. Tak, oczy Was nie mylą - blog tylko i wyłącznie o gofrach dyniowych. To się nazywa specjalizacja! 

sobota, 7 listopada 2015

zupa z cukinii i szpinaku w tajskim stylu

Spacery i zupy, podstawowe punkty programu dnia, gdy żyje się z dwójką małych dzieci. Świetnie się ze sobą łączą - dzieci lubią wychodzić na dwór, spacery zaostrzają apetyt, a wtedy dobra zupa jest jak znalazł. Lubię spacery i lubię zupy - nigdy mi się nie nudzą, bo ciągle wymyślam nowe trasy i nowe receptury. O ile moje córki chętnie  poznają nowe miejsca, o tyle wybierają ciągle te same rzeczy do jedzenia. Gotuję więc do znudzenia rosół, pomidorową, ogórkową i barszcz. A gdy już nie mogę po raz kolejny zjeść rosołu lub barszczu, gotuję sobie drugi garnek zupy, tylko dla siebie (bo mąż, tak jak dzieci lubi to, co już zna). Na przykład zupę z cukinii w tajskim stylu, którą wypatrzyłam na tym blogu


środa, 4 listopada 2015

banalnie prosty majonez bez jajek (wegański)

Kto by przypuszczał, że zrobienie majonezu może być takie proste. Wystarczy dosłownie minuta by  zamienić w blenderze mleko sojowe, olej i kilka przypraw w słoiczek pysznego domowego majonezu. A co najważniejsze - nie trzeba wlewać oleju po kropelce!

Smakuje prawie tak, jak ten robiony na żółtkach. Ja lubię majonez mocno doprawiony octem i musztardą i w takiej wersji jest niemal nieodróżnialny od tradycyjnego. 

Do zrobienia tego majonezu używam mleka sojowego słodzonego, bo i tak musiałabym dodać do majonezu cukier, żeby zrównoważyć sporą ilość octu. Jeśli ktoś unika cukru, może zrobić ten majonez z mleka sojowego niesłodzonego.

I jeszcze sprawa koloru - majonez bez żółtek  będzie bielszy niż ten z jajek. Jeśli chcemy nadać mu ładny kolor, wystarczy dodać do niego odrobinę kurkumy lub szafranu (roztartego i rozpuszczonego w odrobinie wody). Szafran lub kurkumę dodajemy po trochu, żeby nie dać tych przypraw na tyle dużo, by zmieniły smak majonezu.


UWAGA:
Nie każde mleko sojowe nadaje się do zrobienia takiego majonezu. Majonez bez jajek udał mi się na mleku sojowym z Biedronki, nie wyszedł na Mleku sojowym z Rossmanna i firmy Natumi.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...