sobota, 30 stycznia 2016

wegańska zupa pho

Gdy pierwszy raz spróbowałam zupy pho (w Warszawie, w słynnym Toan Pho) było to dla mnie kulinarne objawienie. Podczas moich weekendowych pobytów w stolicy stołowałam się niemal wyłącznie tam. Polubiłam nie tylko pho, ale również, nazwijmy to, nienarzucający się wystrój lokalu, a konsumpcja pho  nierozerwalnie złączyła się z okrzykami obsługi: Zupa kaczka! Zupa ryba! w języku wietnamsko-polskim.
Przebierając z niecierpliwości nogami czekałam aż zawsze ten sam pan Wietnamczyk w koszulce na ramiączkach wywoła moje zamówienie, a potem nad miską magicznej zupy przenosiłam się do kulinarnego raju. W kulinarnym raju przebywałam bez męża, bo on udawał się do jakiegoś pobliskiego lokalu na kebab z fetą(!), frytkami i sosem czosnkowym.

Do Warszawy już nie jeżdżę (dzieci!), a znajomi, którzy byli w Wietnamie twierdzą, że najlepsza pho to tylko tam, a nie na Chmielnej, jak mi się wydawało. 
Ja jednak sądzę,  że najlepsza pho jest w moich wspomnieniach.

Teraz, gdy już prawie nie jadam mięsa wymyśliłam sobie wegetariańską pho. Nie oszukujmy się - brakuje jej esencjonalności i głębi mięsnej wersji, ani nie może uchodzić za autentyczną pho, ale jest na tyle aromatyczna i bogata w smaku, że ciągle pozostaje jedną z moich ulubionych zup. I na pewno jest lepsza od kebabu z fetą i sosem czosnkowym.






WEGAŃSKA ZUPA PHO

wywar warzywny (można użyć już gotowego albo skorzystać z poniższego przepisu):
przepis na ten wywar pochodzi z książki Dobre bakterie Robynne Chutkan
  • 1 - 2 cebule
  • 6 marchewek 
  • 6 łodyg selera naciowego (można zastąpić odpowiednią ilością selera bulwiastego)
  • 2 ząbki czosnku przecięte na pół
  • 1 - 2 liście laurowe
  • 1/2 pęczka pietruszki (jak jest mały, pęczek to dajemy cały)
  • 1 - 2 korzenie pasternaku (daję korzeń pietruszki)
  • 1 - 2 pory
  • 1 fenkuł 
  • 8 - 10 ziaren czarnego pieprzu
  • sól morska do smaku
  • około 4,5 l zimnej wody 
dodatki typowe dla pho:
  • ok. 4 cm laski cynamonu
  • 2 gwiazdki anyżu
  • 1 łyżka nasion kolendry
  • kawałek imbiru (powiedzmy, ze ok 15 - 20 g)
  • 4 -5 goździków
  • 1 - 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżeczka nasion kopru włoskiego (opcjonalnie, jeśli fenkuł jest w miarę duży, to zupa wystarczająco dużo smaku kopru włoskiego)
  • 1 łyżeczka cukru (lub do smaku)
  • sok z cytryny do smaku
do podania (do wyboru):
  • makaron ryżowy (grube wstążki)
  • kawałki smażonego tofu
  • grzyby shitake lub pieczarki, lekko podsmażone
  • kiełki fasoli mung
  • świeża kolendra (obowiązkowo!)
  • szczypiorek
  • bazylia tajska
  • chilli lub jakiś ostry sos
  • zblanszowane warzywa (np. brokuł, marchew)
  • kawałki cytryny lub limonki
1. Jeśli używamy gotowego bulionu warzywnego, podsmażamy imbir na suchej patelni (lub opiekamy go nad gazem, tak jak cebulę do tradycyjnego rosołu). Wszystkie dodatki do pho umieszczamy w garnku, zalewamy bulionem warzywnym, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu ok. pół godziny. Możemy jeszcze dodatkowo, oprócz imbiru dorzucić opieczona cebulę lub gruby szczypiorek.

2. Jeśli nie korzystamy z gotowego bulionu warzywnego: 
Opiekamy cebule oraz imbir nad gazem albo na patelni grillowej lub na zwykłej patelni. Do dużego garnka wkładamy wszystkie składniki  z wywaru warzywnego oraz te do zupy pho i zalewamy wodą. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy gaz do minimum i gotujemy zupę przez 2 godziny bez przykrycia. Jeśli woda odparuje, dolewamy odpowiednią ilość wrzątku. Na koniec sprawdzamy czy nie trzeba doprawić zupy solą, cukrem lub cytryną.
Podajemy z wybranymi dodatkami.

Z powyższego przepisu wychodzą ponad 4 litry bulionu do pho. Ja mrożę sobie nadwyżkę w kilku małych pojemnikach i rozmrażam, gdy mam ochotę na jedną czy dwie porcję zupy pho.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...