sobota, 12 marca 2016

domowy, ekologiczny płyn do mycia szyb

Przez ostatnie pięć lat miałam kilka bardzo dobrych powodów by nie myć okien - a to byłam w ciąży, a to siedziałam całymi dniami sama w domu z niemowlakiem lub  z niemowlakiem i małym dzieckiem. Czasem okna przetarł mąż, czasem nie myliśmy ich wcale. Ale jak to w życiu bywa laba się skończyła, dziewczynki trochę podrosły, więc  w końcu musiałam skonfrontować się z brudnymi szybami. 

Ponieważ już od dłuższego czasu zastępuję tradycyjne kosmetyki czy środki do sprzątania tymi naturalnymi, nie mogłam umyć okien ot tak sobie zwykłym płynem do mycia szyb. Zamiast tego zdecydowałam się wypróbować mieszankę skrobi kukurydzianej i wody, o której dowiedziałam się na jakimś blogu anglojęzycznym. Skrobia kukurydziana i woda zamiast płynu do mycia okien wydają się dziwnym i raczej nieudanym pomysłem, ale mnie pociągają najbardziej właśnie takie dziwne pomysły.



Eksperyment okazał się udany - okna są czyste, pieniądze zaoszczędzone, zero dziwnych składników chemicznych rozpylonych po domu. Smug na oknach nie widać, nie musiałam ich jakoś szczególnie polerować ścierkami z mikrofibry. Na pewno nie więcej niż przy standardowym płynie.  
W trakcie mycia okien zrobiłam kilka eksperymentów - zamiast skrobi kukurydzianej użyłam zdecydowanie łatwiej dostępnej i tańszej mąki ziemniaczanej. Taka mąka też zdała egzamin, chociaż wydaje mi się, ze skrobia jest jednak trochę lepsza. Może to jednak kwestia tego, że myłam okna po drugiej stronie mieszkania i światło inaczej padało na szyby.
Do kolejnej porcji płynu dodałam octu spirytusowego - nie zauważyłam, żeby ten dodatek wiele zmienił. 
Ponieważ po myciu okien zostało mi kilka buteleczek z różnymi wersjami tego płynu przetestowałam je na lustrach i na kafelkach. Też było dobrze. Podczas mycia trzeba tylko potrząsać butelką, bo mąka lub skrobia szybko opadają na dno. Poza tym wad żadnych nie widzę. Nie będę reklamować tego płynu jako magicznego środka, którym wystarczy popryskać okna aby lśniły czystością. Trochę powycierać te okna trzeba, ale jak już wcześniej wspomniałam nie bardziej niż przy tradycyjnym płynie.

W każdym razie ja czuję się zachęcona do dalszych eksperymentów z domowymi środkami czystości. A na koniec pozdrawiam wszystkich robiących wiosenne lub przedświąteczne porządki. Ja najgorsze mam już za sobą:). 

DOMOWY EKOLOGICZNY PŁYN DO MYCIA SZYB


  • 1 szklanka wody (nie może być gorąca)
  • 1 łyżka skrobi kukurydzianej lub mąki ziemniaczanej
  • 4 łyżki octu spirytusowego lub winnego (spokojnie można użyć najtańszego) - opcjonalnie
ponadto:
  • butelka ze spryskiwaczem

Mieszamy wszystkie składniki. W trakcie mycia okien mąka będzie osiadać na dnie - nalezy od czasu do czasu energicznie potrząsnąć butelką. 

2 komentarze:

  1. O widzisz, ja też od jakiegoś czasu testuję środki czystości domowej roboty, przeróżne konfiguracje i metody mycia octami, kwaskiem cytrynowym, sodą, itp, niestety z różnym powodzeniem, pewnie trochę potrwa nim się w tym wyspecjalizuję. Dziś nic mi się nie chciało mieszać i łazienkę umyłam samym octem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie jest inaczej - w zasadzie każdy domowy środek mi odpowiada, ale może nie mam wielkich wymagań:). Chociaż jest pewien wyjątek - nie znalazłam jeszcze niczego co by porządnie wyczyściło i wybieliło fugi. jakoś nie spędza mi to snu z powiek, bo i tak nie chce mi się tych nieszczęsnych fug czyścić.

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...