niedziela, 24 kwietnia 2016

domowe masło kokosowe

O tym, że można zrobić w domu masło z dowolnych orzechów wiedziałam już od jakiegoś czasu, ale na to, że można również w łatwy sposób wyprodukować domowe masło kokosowe jakoś nie wpadłam. A tu proszę, okazuje się, że jak się chce, to wszytko da się zrobić, nawet masło kokosowe (nie mylić z olejem kokosowym!). Wystarczy wrzucić wiórki kokosowe do malaksera i nacisnąć przycisk start.


niedziela, 17 kwietnia 2016

szybko, szybko: deser chia na mleczku kokosowym

Mało ostatnio piszę na blogu, ponieważ znalazłam sobie nowe hobby (aczkolwiek pięknie łączące się z zamiłowaniem do gotowania): ogrodnictwo. O kupnie działki marzyłam od dawna, ale zawsze coś stawało mi na drodze. W tym roku swoje marzenie zrealizowałam, działkę niedaleko miejsca zamieszkania nabyłam i zapomniałam o wszystkim innym. Sieję, sadzę, czytam i nie mogę doczekać się własnych warzyw.

Czasu na gotowanie mam niewiele, ale człowiek uzależniony od słodyczy zawsze znajdzie czas i sposobność by przygotować sobie deser. Wystarczy zamieszać mleczko kokosowe, kakao, nasiona chia, dodać trochę cukru, a następnie (i to jest najtrudniejsze) odczekać trzy, cztery godziny i można wyciągać  z lodówki, coś co zaspokoi potrzebę cukru. A w związku z pracą fizyczną w ogródku działkowym można bez wyrzutów sumienia zjeść dwie porcje. 




DESER CHIA NA MLECZKU KOKOSOWYM
przepis na (powiedzmy) trzy porcje
  • 400 ml mleczka kokosowego (1 puszka)
  • 4 łyżki nasion chia
  • 3 łyżki kakao 
  • cukier do smaku, ok. 2 - 3 łyżki
  • opcjonalnie: szczypta soli, 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
Mieszamy mleczko kokosowe, kakao i cukier, tak żeby nie było żadnych grudek. Dodajemy nasiona chia i mieszamy. Przelewamy deser do miseczek, słoiczków lub pucharków i wstawiamy do lodówki na ok. 3 - 4 godziny (można zostawić na noc). Podajemy z dodatkami według własnego uznania - mogą to być owoce, granola, bita śmietana. Na zdjęciu powyżej deser ozdobiony jest gruszkami i świeżym miąższem orzecha kokosowego, ale najbardziej lubię ten deser bez żadnych dodatków, popijany mocną, czarną kawą.

Aktualizacja 15. 07. 1016: Zwartą, kremową konsystencję, widoczną na zdjęciu, można uzyskać tylko przy zastosowaniu  mleczek kokosowych niektórych firm. Większość mleczek ma w składzie jakieś stabilizatory, emulgatory i inne dodatki i to od nich zależy, czy deser będzie miał konsystencję zwartą, czy płynną - ilość nasion chia dodanych do mleczka nie ma tu większego znaczenia. Nie przetestowałam wszystkich mleczek dostępnych na rynku, ale z tych których używałam, sprawdziły się dwa. Pierwsze to mleko kokosowe  w puszce firmy Real Thai - to mleczko nie ma w składzie żadnych stabilizatorów, tylko ekstrakt kokosowy (85%) i wodę. Drugie z mlek, to mleko kokosowe marki Vitasia (z Lidla) - jest ono łatwiej dostępne, ale ma w składzie stabilizator, emulgator i gumę ksantanową.


piątek, 8 kwietnia 2016

burrito z nadzieniem ze słodkich ziemniaków i fasoli

Szukając przepisu na domowe tortille (więcej tutaj) dowiedziałam się, że istnieją dwa rodzaje dań z ich udziałem - jeśli dowolny farsz  zawiniemy w tortillę z mąki pszennej, otrzymamy burrito, natomiast jeśli ten sam farsz zapakujemy w tortillę z mąki kukurydzianej, powstałe danie nazywać się będzie taco. Moje burrito z farszem ze słodkich ziemniaków nie są tradycyjną potrawą meksykańską, ale dzięki fasoli i przyprawom mają sporo meksykańskich nawiązań. Przepis na tę potrawę znalazłam na internetowej stronie restauracji Moosewood, z której już nie raz czerpałam inspiracje.

Według mnie słodkie ziemniaki przypominają smakiem dynię, ewentualnie marchewkę, a jedynie konsystencję mają bardzo podobną do ziemniaków. W kuchni traktuję je jako zamiennik dyni, który tak się składa, z wyglądu przypomina ziemniaki (również pod względem wartości odżywczych).

A propos przypominania - za każdym razem, gdy jadłam te burrito, ich smak przywodził mi na myśl inne danie, ale nie mogłam dojść jakie. Dopiero po którymś burrito rozwiązałam zagadkę - smakowały jak ta zupa dyniowa, którą zajadałam się jesienią. Nic dziwnego, skoro są podobnie doprawione - chilli, czosnek, kolendra, limonka/cytryna, a do tego główne składniki, czyli bataty i dynia smakują podobnie.

Do farszu ze słodkich ziemniaków dodałam czarną fasolę, bo od jakiegoś czasu nie jem mięsa. W wersji dla męża fasolę zastąpiłam podsmażonymi kawałkami piersi z kurczaka, które przyprawiłam tą mieszanką.



sobota, 2 kwietnia 2016

domowe tortille pszenne

Kupowanie tortilli to jeden z  większych  błędów jaki zdarzyło mi się popełnić w sklepie. Nie dość, że ich cena jest niebotycznie wyśrubowana (w końcu tortilla to mąka, woda i odrobina tłuszczu), to jeszcze pełno w nich różnych konserwantów i innych dziwnych substancji.

Zrobieni tortilli w domu okazało się banalnie proste - zalewamy wrzącą wodą (właśnie ta wrząca woda to sekret miękkich, elastycznych tortilli)  odpowiednią ilość mąki, dodajemy nieco tłuszczu (oryginalnie smalec, można zastąpić olejem), zagniatamy na gładkie ciasto, rozwałkowujemy i wrzucamy na suchą patelnię.

Ja zawsze przy tym malowniczo  porozsypuję mąkę po całej kuchni, ale i tak wolę posprzątać niż kupić gotowe tortille. W poniższym przepisie ilość wody jest orientacyjna - wodę dolewamy stopniowo, aż powstanie gładka, nierozsypująca i nieklejąca się kula ciasta. 


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...