środa, 3 sierpnia 2016

najlepsze (jak na razie) wegańskie gofry

Już od dłuższego czasu testowałam różne przepisy na  gofry wegańskie. Jak na razie jedyny przepis warty uwagi znalazłam w książce La Veganista Nicole Just. Gofry wychodzą podobne do tych tradycyjnych  na jajkach, są tylko nieco cięższe i bardziej wilgotne, ale nie jest to wadą, raczej miłym urozmaiceniem. W oryginalnym przepisie autorka używa mąki pełnoziarnistej, ja jednak zawsze zamieniam ją na zwykła białą mąkę pszenną, bo jakoś nie mogę przekonać się do mąki pełnoziarnistej w deserach. 

Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o błędach w tłumaczeniu tej całkiem przyjemnej  książki. Przekład nie jest tak  nie jest tak absurdalnie zły jak np. ten, ale wpadki się zdarzają. Tym razem książka jest tłumaczona z niemieckiego, języka którego nie znam.

Choćby w tym przepisie, który tu publikuję, gofry nazywane są waflami, a gofrownica zostaje nazwana waflownicą.  O ile gofr to to rodzaj wafla (choć kto nazywa gofry waflami), to waflownica jest urządzeniem do produkcji wafelków, np. do lodów albo takich suchych wafli, które przekłada się kremem. Proszek do pieczenia w przepisie na wafle, pojawia się na liście składników, ale nie jest napisane, gdzie go dodać. Gdzieś tam w innych przepisach pojawia się polenta w proszku (czyżby chodziło o mąkę kukurydzianą?) oraz mus migdałowy (i nie jest to masło migdałowe, bo w innych przepisach występuje po prostu masło migdałowe).  Nie mam pojęcia co to polenta w proszku i mus migdałowy -  nawet w internecie nie znajdę żadnych informacji, bo to produkty z niemieckiej sfery kulinarnej, a niemieckiego nie znam.

Nie wiem czy to nie jest czepianie się, ale coś mi nie pasuje w tym zdaniu: Jabłko pokrój na 16 cienkich plasterków o szerokości około 2 mm. Nie lepiej byłoby napisać o grubości 2 mm?

Długo by pisać o różnych potknięciach językowych, ale jakoś straciłam zapał do wyłapywania błędów w tłumaczeniu i edycji książek kucharskich - są tak powszechne, że prawdziwą sensacją będzie dopiero książka bez błędów i o tym  wydarzeniu na pewno napiszę. Na szczęście gofry vel wafle w przeciwieństwie do tłumaczenia, są całkiem przyzwoite. Zdjęcie robione na szybko, bo te wafle zawsze szybko się rozchodzą.
Guten Appetit!

z syropem klonowym



GOFRY WEGAŃSKIE


  • 200 g mąki pełnoziarnistej pszennej lub orkiszowej (ja daję zwykłą białą pszenną typ 450 - 650)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 50 g drobnych płatków gryczanych, owsianych lub orkiszowych (dawałam tylko drobne płatki owsiane, instant)
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka soli (oryginalny przepis jest bez soli)
  • 1 laska wanilii (zawsze ją pomijam)
  • 250 g mleka kokosowego (z mlekiem sojowym z Biedronki też wyszły, chociaż dwa mi się rozerwały - nie wiem czy to kwestia przypadku czy mleko nie było wystarczająco tłuste)
  • 2 łyżeczki nasion chia (zastąpić można 1 łyżką mielonego siemienia lnianego - używałam tylko nasion chia)
  • 2 łyżki oleju roślinnego (bez silnego smaku i aromatu)
  • 50 g syropu klonowego
  • 150 ml gazowanej wody mineralnej

W misce mieszamy mąkę pszenną/orkiszową, mąkę ziemniaczaną, proszek do pieczenia, sól (jeśli używamy) i wybrane płatki.

W drugiej misce mieszamy mleko kokosowe, nasiona chia, olej, syrop klonowy i ewentualnie miąższ z laski wanilii. 

Łączymy zawartość obu misek i zostawiamy na 5 pięć minut.

Gofrownicę nastawiamy na średni poziom mocy.

Do ciasta gofrowego dodajemy wodę gazowaną i dokładnie mieszamy. Gofry smażymy w dobrze rozgrzanej gofrownicy przez ok. 2 - 4 minuty, w zależności od rodzaju urządzenia. Gotowe gofry studzimy na kratce kuchennej.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...