sobota, 27 maja 2017

bok choy z koperkiem i chilli

Choć kapusta bok choy (pak choy) pojawiła się na polskim rynku całkiem niedawno i wydaje się być  egzotycznym warzywem, jest dość łatwa w uprawie w naszej strefie klimatycznej i smakuje całkiem zwyczajnie, trochę jak młoda kapusta. Sporo jej więc zasiałam w tym roku na działce licząc na obfite zbiory, które wzbogacą moją dietę w jakże polecane przez wszystkich dietetyków zielone liście. 

Niestety miałam klęskę nieurodzaju  - częściowo z powodu błędów, które popełniłam, a częściowo z powodu pchełek ziemnych. W XVIII wieku po tak nędznych zbiorach pewnie przymierałabym głodem, na moje szczęście żyję jednak w wieku XXI i poszłam  sobie do Lidla, gdzie akurat była promocja na bok choye.

Gdy już zdobyłam cenne kapustki, przyrządziłam je w swój ulubiony sposób, w który przyrządzić można również mizunę (o tym warzywie pisałam więcej tutaj) i młodą kapustę. Przepis na młodą kapustę z czosnkiem chilli i koperkiem podawała Agnieszka Kręglicka kilka lat temu, ja go nieco zmodyfikowałam i tę moją wersję podaję poniżej.




piątek, 19 maja 2017

mleko kokosowe ze świeżego kokosa

Ze wszystkich mlek roślinnych najbardziej lubię kokosowe. Niestety większość dostępnych mlek w puszkach zawiera różne niezdrowe dodatki, a te całkowicie naturalne są dość drogie. No i te puszki, powiększające górę śmieci, które i tak każdy z nas nieustannie produkuje…

Można przygotować sobie domowe mleko z wiórków kokosowych, ale jest ono raczej wodniste, nie ma tej pożądanej aksamitnej, kremowej struktury. Niedawno odkryłam jednak, że można zrobić domowe mleko ze świeżego orzecha kokosowego i  wychodzi ono naprawdę niezłe. Nie jest aż tak kremowe jak dobre mleko z puszki, ale smakuje zdecydowanie lepiej niż to z wiórków kokosowych. Na przykład ten deser chia z użyciem domowego mleka z orzecha kokosowego ma zwartą, budyniową konsystencję - jeśli odwrócimy miseczkę z deserem do góry dnem, nie wypadnie on na ziemię.

Nie ma jednak róży bez kolców - nawet to wspaniałe mleko ma jedną wadę - jego produkcja jest dosyć czasochłonna. Najpierw trzeba rozłupać orzech kokosowy, potem wyciągną miąższ, następnie go rozdrobnić a całość zmiksować w blenderze. Mimo tej całej pracochłonności często  robię sobie takie mleko - nie dość, że rewelacyjnie smakuje, to jeszcze jest stosunkowo ekologiczne i tańsze niż dobre mleko z puszki.



środa, 3 maja 2017

smażone plantany (zielone banany)

Jeśli ktoś nigdy nie jadł plantanów czyli zielonych bananów, pewnie chciałby wiedzieć jak one smakują. Otóż zielone banany w smaku najbardziej przypominają ziemniaki, dopiero po dojrzeniu (gdy zrobią się czarne) stają się słodkie i bardziej bananowe. 
Jednak o ile pieczone czy grillowane ziemniaki smakują rewelacyjnie, o tyle plantany przyrządzone w ten sposób wychodzą suche i niesmaczne (no dobra, mi wychodzą). Dopiero smażenie na oleju wydobywa wszystkie ich zalety - wtedy przypominają w smaku frytki. 


Najlepiej zaś przyrządzić sobie tostones czyli  podwójnie smażone plantany, danie  pochodzące z kuchni Ameryki Południowej. Ja smażę je na dużej ilości oleju, ale nie aż takiej jak do głębokiego smażenia. Takie plantanowe "frytki" można jeść z keczupem albo innym sosem pomidorowym lub podać je z pesto z kolendry. Można je podać jako dodatek do obiadu, zamiast frytek czy ziemniaków. Ja najczęściej jem je same jako przekąskę.

A ostatnio lubię sobie siąść z talerzem gorących, smażonych plantanów i wyglądać przez okno na świat skąpany w deszczu. 



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...