sobota, 26 sierpnia 2017

dżem brzoskwiniowy z pektyną

Dżemy z dodatkiem pektyny kusiły mnie od dawna. Pektyny mają wiele zalet - skracają czas przygotowania dżemów, co przekłada się na mniej rozgotowane owoce oraz nadają dżemom lubianą przez mnie żelową konsystencję. Pektyny to substancje naturalne pochodzące z owoców, które nie tylko nie są szkodliwe, ale mają wręcz korzystne działanie zdrowotne - podobno obniżają poziom cholesterolu oraz usprawniają pracę jelit.
Szukając w internecie porad dotyczących stosowania pektyny, natknęłam się na informację, że można ją wyprodukować samodzielnie w domu z jabłek lub skórek cytrusów. Zamierzam  przetestować te przepisy na pektyny w przyszłości, byłoby wspaniale, gdyby się udało. A na razie mam dżem z dodatkiem kupnej pektyny.

Ja do wyrobu dżemów stosuję zwykły biały cukier, ale można użyć dowolnego innego cukru lub ksylitolu (trzeba tylko dostosować ilość). Cukier oprócz tego, że słodzi, również konserwuje przetwory. W zeszłym roku zrobiłam kilkanaście słoików przecieru dyniowego (do ciasta i placuszków) i nie dodawałam do niego żadnego cukru. W efekcie kilka słoików się zepsuło, ale większość przetrwała.  Akurat z dynią postanowiłam zaryzykować, bo i tak miałam jej za dużo, z dżemami byłoby mi szkoda. 





DŻEM BRZOSKWINIOWY Z PEKTYNĄ

  • 2 kg brzoskwiń (waga po obraniu ze skórek i usunięciu pestek)
  • 250 g cukru (można dać więcej)
  • 10 g pektyny w proszku
  • 2 łyżki soku z cytryny (opcjonalnie)
Brzoskwinie układamy w misce lub dużym garnku i sparzamy wrzątkiem. Po 2 - 3 min. wyciągamy z wody, obieramy ze skórki i usuwamy pestki. Następnie kroimy owoce w kawałki wielkości ok. 1,5 - 2 cm i przekładamy do garnka. Podgrzewamy na małym ogniu - brzoskwinie na tyle łatwo puszczają sok, że raczej nie ma potrzeby dolewać do nich wody. Zawartość garnka doprowadzamy do wrzenia. Cukier mieszamy z pektyną, dodajemy do brzoskwiń i dokładnie mieszamy. Gotujemy na średnim ogniu, często mieszając, uważając, aby owoce się nie przypaliły. Czas gotowania może się wahać w zależności od rodzaju brzoskwiń, ale nie powinno zająć nam to więcej niż 20 - 25 min (u mnie to ok. 15 min.). W tym czasie dżem powinien lekko zgęstnieć i zmienić kolor na ciemniejszy. Należy pamiętać, że po wystudzeniu dżem będzie znacznie gęstszy. Można wylać kroplę dżemu na talerzyk (najlepiej trzymać go przez jakiś czas w zamrażalniku) i sprawdzić czy zgęstnieje, choć większa ilość dżemu może zachowywać się nieco inaczej. Jeśli naprawdę nie mamy pojęcia czy dżem będzie miał odpowiednią konsystencję, wystarczy zostawić go w garnku do całkowitego ostudzenia (może to zająć nawet 8 - 9 godzin). Wydłuża to cały proces, ale mamy pewność co do konsystencji. Pod koniec gotowania dodajemy sok z cytryny i więcej cukru, jeśli lubimy bardziej słodkie dżemy. Gotowy, gorący dżem przekładamy do wyparzonych słoików i dobrze zakręcamy. Ja dla pewności, dodatkowo go jeszcze pasteryzuję. Słoiki umieszczam w garnku z wodą, tak aby woda sięgała do 3/4 wysokości słoików i doprowadzam do wrzenia. Od momentu zagotowania gotuję jeszcze słoiki przez ok. 10 min. Potem zakręcam gaz i czekam, aż słoiki ostygną.


Róbmy przetwory! Edycja 3.

2 komentarze:

  1. Bardzo dużo pektyn mają pigwowce. Świetnie i szybko żelują, dodając kwaskowatości przetworom.
    Skórek cytrusów w Polsce nie polecam, bo przed transportem są pryskane konserwantami, a potem w sklepach jeszcze woskowane, by przyciągały oczy klientów.
    Dziękuję za udział w akcji "Róbmy przetwory!".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę spróbować z pigwowcami, szczególnie że właśnie zbliża się na nie sezon. A czy Ty dodajesz całe pigwowce do dżemów, czy robisz z nich pektynę?

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...